Panel na podczerwień jest urządzeniem banalnie prostym i praktycznie niezniszczalnym, ale jego skuteczność zależy w osiemdziesięciu procentach od miejsca montażu. Widzieliśmy setki instalacji, które nie działały dobrze tylko dlatego, że panel był zamontowany źle, za kanapą lub pod oknem jak stary kaloryfer. Jeśli zastosujesz się do tych pięciu zasad, będziesz mieć maksymalną ilość ciepła przy minimalnym zużyciu prądu.

Tabela Zawartość:
Błąd 1: Montaż na zimnej ścianie zewnętrznej
Największym błędem jest umieszczenie panelu na zewnętrznej zimnej ścianie, tam gdzie stał stary kaloryfer. Promienie podczerwone ogrzewają pierwszy stały obiekt, który napotkają na swojej drodze. Jeśli panel wisi na ścianie zewnętrznej, połowa promieniowania wchodzi bezpośrednio w zimny mur i ucieka na zewnątrz. Prawidłowo jest montować panel na ścianie wewnętrznej, która graniczy z korytarzem lub innym pokojem. W ten sposób promieniowanie przechodzi przez cały pokój i ogrzewa ścianę zewnętrzną od wewnątrz, dokładnie tam, gdzie potrzebujesz jej ciepłej, aby nie robiła się pleśń. Wyjątkiem są tylko panele montowane na suficie, stamtąd mogą promieniować w dół na wszystkie ściany bez żadnych strat i to jest najlepsza pozycja.
Błąd 2: Zasłanianie panelu meblami
Podczerwień rozchodzi się po linii prostej, jak światło z latarki. Jeśli postawisz przed panelem wysoką szafę, regał lub zasłonisz go grubą zasłoną, stworzysz cień termiczny. Za szafą będzie zimno, a panel będzie grzał tył szafy zamiast ciebie. Złota zasada mówi, aby zostawić co najmniej jeden metr wolnej przestrzeni przed panelem i pięćdziesiąt centymetrów nad i pod nim. Panel to nie jest dekoracyjny obraz, który można schować za firanką. To jest projektor ciepła i potrzebuje swobodnego widoku na cały pokój. Idealnie jest zamontować go nad drzwiami lub nad kanapą, na wysokości dwóch metrów, skąd widzi całe pomieszczenie. Na suficie problem cienia termicznego praktycznie nie istnieje.
Błąd 3: Tani termostat, który psuje całą ekonomię
Sam panel jest głupi, cała inteligencja leży w termostacie. Tani termostat mechaniczny za pięćdziesiąt złotych z marketu włącza i wyłącza z opóźnieniem dwóch stopni. Oznacza to, że panel pracuje zdecydowanie za długo, a potem stoi za długo wyłączony, z dużymi wahaniami temperatury i ogromnym zużyciem. Dobry termostat WiFi z czujnikiem podłogowym i powietrznym utrzymuje temperaturę z dokładnością do zero przecinek dwóch stopnia. Uczy się, jak szybko stygnie twój pokój i włącza panel trzydzieści minut przed twoim powrotem do domu. Ma funkcję wykrywania otwartego okna i automatycznie wyłącza ogrzewanie, gdy wietrzysz. Inwestycja dwustu złotych w dobry termostat zwraca się w dwa miesiące z oszczędności prądu i jest najważniejszym elementem całego systemu.
Błąd 4: Za małe panele do za dużego pokoju
Wielu sprzedawców, aby wydawać się tanimi, sprzedaje panel o mocy czterysta watów do pokoju o powierzchni dwudziestu metrów kwadratowych. Panel będzie pracował non-stop i nigdy nie zdoła nagrzać ścian. Panel niedowymiarowany zużywa w rzeczywistości więcej niż prawidłowo dobrany, który wyłącza się po osiągnięciu temperatury. Prawidłowa zasada w Polsce to siedemdziesiąt watów na metr kwadratowy dla domu ocieplonego i sto watów dla domu nieocieplonego z lat siedemdziesiątych. Więc dla pokoju dwudziestometrowego potrzebujesz co najmniej tysiąc czterysta watów mocy zainstalowanej, podzielonej na dwa panele po siedemset watów dla równomiernego rozkładu, a nie jeden mały panel w rogu.
Błąd 5: Strach przed dziewięćdziesięcioma stopniami
Wielu klientów boi się, że panel o temperaturze dziewięćdziesięciu stopni jest niebezpieczny dla dzieci i zwierząt. Dlatego kupują panele niskotemperaturowe o temperaturze czterdziestu stopni, które prawie nie promieniują. Prawdziwy panel musi być gorący, aby mocno promieniować, dokładnie jak słońce. Rozwiązaniem nie jest kupowanie słabego panelu, tylko montaż na wysokości, na suficie. Na wysokości dwóch i pół metra nikt go nie dotknie, a promieniuje najskuteczniej w dół. Na suficie jest też najbardziej niewidoczny i nie zajmuje żadnej użytecznej przestrzeni w pokoju, a meble możesz przestawiać dowolnie, co w małych mieszkaniach jest ogromną zaletą, której nie daje żaden kaloryfer.


















